Hej! Mój dzisiejszy wpis dotyczy (jak już wyżej wspomniałam) kosmetyków Babuszki
Agafii. Swoje kosmetyki kupiłam w drogerii internetowej ezebra.pl, mają tam
całkiem dobre ceny. W sobotę odbył się u mnie pierwszy ich test i
jestem mile zaskoczona :) Dotychczas stosowałam raczej drogeryjne szampony, odżywki, czy żele pod
prysznic, które często są bardzo perfumowane z nieciekawymi składami, natomiast w rosyjskich kosmetykach spodobała mi
się ich różnorodność oraz (jak zapewnia producent) naturalne składy.
Na pierwsze użytkowanie wybrałam:
Ziołowy płyn do kąpieli z mydlnicą lekarską – relaksujący
Bania Agafii – mydło cedrowe do ciała i włosów
Tradycyjny syberyjski szampon do włosów No3 na łopianowym
propolisie – przeciw wypadaniu
Bania Agafii - balsam
do włosów – odżywczo – regeneracyjny
Bania Agafii – peeling do stóp – zmiękczający – pszczeli
wosk, babka zwyczajna, szałwia, kora wierzby białej
Bania Agafii – maska do twarzy – daurska – tonizująca
Zacznę od pierwszego kosmetyku z listy - ziołowy płyn do
kąpieli z mydlnicą lekarską – relaksujący 500ml. W jego składzie możemy znaleźć
mydlnicę lekarską, chmiel, szałwię, tymianek oraz nostrzyk. Zapach płynu jest przyciągający i delikatny –
spodobał mi się. Do wanny wlałam dwie nakrętki płynu i pod wpływem strumienia
wody cudownie się spienił. Z opisu dystrybutora wynika, że to naturalne
saponiny zawarte w mydlnicy lekarskiej odpowiedzialne są za cudowną piankę:) Płyn jest gęsty, zatem raczej nie będzie wydajny, łatwo wlać do wanny dużą ilość produktu. Myślę jednak,
że ten kosmetyk zostanie ze mną na dłużej.
Do umycia ciała użyłam mydła cedrowego do ciała i włosów 300ml. W skład kosmetyku wchodzą: olej syberyjskiego cedru, bażyna bajkalska, żywica sosnowa, jagody czerwonego jałowca, organiczny olej arniki oraz mydlnica lekarska. Mydło również całkiem dobrze się pieni i fajnie nawilża. Jego konsystencja przypomina gęstą pastę, a zapach jest intensywny - mniemam, że będzie bardzo wydajne. Skóra po użyciu była przyjemnie gładka. Mydło świetnie będzie się sprawdzać na wyjazdach, będzie nam lżej w walizce - w końcu to mydło to ciała i włosów :)
Na włosach wylądował szampon na łopianowym propolisie 550ml. W jego składzie znajdziemy łopian, mydlnicę lekarską i miód wielokwiatowy. Zapach chyba przypomina mi zapach szamponu pokrzywowego, jest bardzo ziołowy i również podoba mi się. Szampon dobrze się pieni - dla mnie to ważna sprawa:) Po jego użyciu i wyschnięciu włosów mam wrażenie dokładnie umytych włosów, lekkich i puszystych.
Następnie na włosy nałożyłam balsam odżywczo – regeneracyjny
100ml, a jego skład to olej szarłatu, olej z nasion żurawiny, organiczne oleje
pierwiosnka i żeń-szenia, miodunki plamistej, olej z orzechów cedrowych, olej
lnu syberyjskiego. Skład brzmi tak wzorowo, że aż ciężko uwierzyć, że produkt z
takimi składnikami może kosztować kilka złotych, a zapach jest cudowny ;)
Nałożony na włosy balsam przytrzymałam przez ok. 3 minuty, po czym spłukałam.
Myślę, że włosy delikatnie zostały nawilżone, ale bez jakiegoś efektu WOW. Ze
względu na moje długie włosy dwa razy go dokładałam i dla mnie może okazać się
niewydajny. Rozczesywanie włosów po użyciu balsamu nie było jakoś szczególnie
łatwe, ale raczej się tego nie spodziewałam po takim produkcie. Podsumowując
użycie dwóch kosmetyków do włosów od Babuszki Agafii – włosy lekkie, czyste,
gładkie i puszyste, żadnego efektu obciążenia
– ciekawa jestem, czy taki zestaw może spowodować u mnie mniejsze
przetłuszczanie się włosów oraz ich nieelektryzowanie się, ale to będę oceniać po dłuższym stosowaniu.
W sobotę zafundowałam również peeling 100ml swoim stopom - zmiękczający z pszczelim woskiem, babką zwyczajną, szałwią oraz peelingującą mieloną korą wierzby białej. Zapach kosmetyku jest przepiękny, natomiast samo działanie średnio złuszczające, nie jest peelingiem, który „zdziera” martwy naskórek, jest delikatny i po prostu przyjemny w użyciu.
Ostatnim już użytym kosmetykiem tego dnia była maska do twarzy daurska – tonizująca 100 ml. W składzie ma daurska lilię i sok ogórecznika, cladonię śnieżną oraz organiczny ekstrakt z rumianku, zapach również przypadł mi do gustu. Nałożoną na twarz maskę trzymałam ok. 10 minut, zmywanie jej nie trwało zbyt długo. Maska wydaje mi się dobrze nawilżająca. Ja jestem posiadaczką cery tłustej i po około godzinie od jej użycia moja skóra wydała mi się przetłuszczona. Prawdopodobnie maska ta bardziej odpowiednia będzie dla posiadaczek cer suchych – w opisie podano, że usuwa uczucie ściągnięcia skóry, nawilża, regeneruje i usuwa podrażnienia. Moja droga w znalezieniu odpowiedniej pielęgnacji skóry twarzy była dosyć długa i ta maska raczej nie zagości u mnie na dłużej, po prostu może okazać się zbyt ciężka, ale myślę, że dziewczynom ze skórą suchą i normalną przypadnie do gustu.
Podsumowując pierwsze wrażenie po użyciu rosyjskich kosmetyków – po kąpieli czułam się bardzo zrelaksowana i otulona miłymi, delikatnymi zapachami kosmetyków – bardzo na plus:) Pierwsze odczucia są bardzo pozytywne i z tymi kosmetykami zostanę chyba na dłużej – wiążę z nimi spore nadzieje:) Jesteście posiadaczami tychże kosmetyków? Jak je oceniacie?
Do następnego! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz